Skąd czerpać wiedzę, kiedy nie chodzisz już do szkoły? Moich 8 najlepszych sposobów!

Skąd czerpać wiedzę, kiedy nie chodzi się już do szkoły? 8 moich sprawdzonych pomysłów, jak zdobywać nową wiedzę!Photo by Jess Watters on Unsplash

Spotkało mnie w życiu sporo sytuacji, kiedy ktoś wybałuszał na mnie oczy i pytał Skąd ty to wiesz?!.
Bo wiedziałam np. czym są afrykaty albo jak nazywał się owczarek niemiecki Hitlera. Odpowiadałam wtedy szczerze Nie mam pojęcia, po prostu to wiem.  I na tamten moment była to prawda.

O ile dalej ciężko mi powiedzieć, skąd w mojej głowie wzięła się konkretna informacja to po namyśle udało mi się wyodrębnić główne źródła mojej wiedzy.

W tym wpisie zdradzę wam, jak uczę się nowych rzeczy, mimo nie chodzę już do szkoły.

 

Skąd czerpać wiedzę, kiedy skończyło się już szkołę?
8 moich najlepszych sposobów!

 

1. Książki

Trzymajcie się mocno: każda książka uczy. Nie tylko „ambitna literatura”, przewodniki czy encyklopedie, ale nawet kryminały z kiosku za dyszkę. Zdziwieni? Już tłumaczę, o co chodzi. Oprócz oczywistych zalet, m.in. wzbogacanie słownictwa, książki mają duuużo większy potencjał. Głównej fabule zwykle towarzyszą rozmaite wątki poboczne. Bohaterowie mają różne pasje, tłem dla powieści bywają wydarzenia polityczne bądź historyczne, a umiejscowienie akcji dostarcza garści ciekawostek geograficznych. Kiedy jesteśmy zrelaksowani, głowa szybko chłonie wszystkie te szczegóły! Ja ostatnio dowiedziałam się kilku rzeczy o wyścigach konnych z…kryminału Chmielewskiej. Daj się zaskoczyć tym, na jakie skrawki wiedzy natkniesz się, czytając zwykłą młodzieżówkę!

2. Kursy online

Internet pęka w szwach od ilości kursów, szkoleń, ebooków i warsztatów. I wiecie co jest w nich najlepsze? Że wiele z nich jest bezpłatnych albo w cenie jednego obiadu na mieście. Strony takie jak Udemy, Coursera czy Skillshare oferują potężny katalog kursów, w którym można przebierać do woli i znaleźć coś, co z marszu wyda się interesujące. Dzięki temu, że znaczna część jest za darmoszkę, nie trzeba ograniczać się do szkoleń z kategorii nudne, ale praktyczne! Hej, może chcecie malować akwarelami, robić mydła albo latać dronem? To wszystko tam jest!

3. TED talks

Wystąpienia mądrych ludzi z konferencji TED są bezbolesnym sposobem na poszerzanie swoich horyzontów. Zazwyczaj są krótkie (ok. 10-15 min), inspirujące i „mięsiste”. Zamiast do śniadania oglądać kolejny vlog, słucham czasem ciekawej prezentacji np. o tabletkach przyszłości, które będzie można wytwarzać w domu na drukarce 3D! Wow!

4. Grupy na facebooku/fora

Czy jest coś lepszego niż rozmowa z ludźmi, którzy kompletnie rozumieją, a nawet podzielają twoją zajawkę? Nie sądzę. Sama należę do co najmniej kilkunastu grup na facebooku i uważam to za największe dobrodziejstwo tego portalu. Pomyśl o najbardziej pokręconym hobby, a jestem pewna, że znajdziesz odpowiednią grupę na fejsie albo forum. W grupach tematycznych  można zgłębiać swoje zainteresowania, wymieniać się doświadczeniami, być na bieżąco z nowościami lub szukać odpowiedzi na nurtujące pytania. Jeśli nie lubisz brać udziału w dyskusjach w internecie, na pewno skorzystasz na czytaniu komentarzy innych!

Skąd czerpać wiedzę, kiedy przestało się już chodzić do szkoły? Moich 8 najlepszych sposobów jak być mądrzejszym!Photo by The Creative Exchange on Unsplash

5. Teleturnieje oparte na wiedzy

Jestem maniaczką teleturniejów, w których uczestnicy muszą wykazać się wiedzą. Pamiętam, jak będąc dzieciakiem z niecierpliwością czekałam na niedzielę, aby obejrzeć Milionerów. Obecnie nie mam telewizora, ale kiedy tylko mam sposobność oglądam 1 z 10, Postaw na milion i powtórki Va Banque. Do dziś nie mogę odżałować, że kiedy emitowany był Miliard w rozumie byłam dopiero w przedszkolu. Teleturnieje-quizy są doskonałym źródłem wiedzy interdyscyplinarnej. Wiele razy odpowiedź na pytanie zaskoczyła mnie na tyle, że zaczęłam zgłębiać temat na własną rękę.

6. Podcasty

Jak ja mogłam tak późno odkryć podcasty! Podcasty są niezastąpione w podróży, w kolejce w sklepie, u lekarza w poczekalni, podczas sprzątania i gotowania. Nie zajmują rąk, nie żądają pełnej uwagi, a przy tym umilają domowe obowiązki lub dłużące się oczekiwanie. A co dopiero, kiedy można połączyć przyjemne z pożytecznym i słuchać podcastów o rzeczach, które nas interesują, ale mało o nich wiemy! Spróbujcie np. podcastu Stuff you missed in the history class.

7. Nawyk sprawdzania

Kiedy złapię się na tym, że nie znam jakiegoś potrzebnego słowa po angielsku, sięgam do słownika. Albo kiedy waham się, która forma jest poprawna. Google jest moim najlepszym przyjacielem, bo moja głowa rodzi  czasem bardzo dziwne rozkminy. Nie zostawiaj sobie pytań bez odpowiedzi. Ponieważ te odpowiedzi na pewno istnieją w internecie! Gwarantuję ci, że jeśli samemu coś sprawdzisz, a najlepiej kilka razy, zapamiętasz to na długo.

8. Wikipedia trips

Może to już znasz. Wchodzisz na jakąś stronę na Wikipedii, ponieważ musisz coś sprawdzisz. 3 godziny później orientujesz się, że czytasz o badaniach CIA nad wykorzystaniem kotów jako narzędzi podsłuchowych. Prawdą jest, że Wikipedia wciąga jak bagno! Ale w tym przypadku to dobrze. Zacznij od zagadnienia, którym ostatnio mocno się interesujesz, a następnie klikaj w niebieskie słowa, które przyciągną twoją uwagę i cię zaintrygują. W ten sposób znajdziesz kolejne interesujące artykuły. Kontynuuj do momentu, kiedy a) starczy ci sił, b) żadne z niebieskich słów nie będzie zachęcać do dalszych poszukiwań, c) trafisz na koniec internetów.

A wy, w jaki sposób pobudzacie swoje szare komórki? Chętnie spróbuję waszych sposobów!

 

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial