Przegląd czytelniczy i filmowy – WCIĄGNIĘTE #1

Wciągnięte #1 - przegląd czytelniczy i filmowy

Trochę mnie tu nie było, bo łapałam słońce i meduzy nad Morzem Czarnym. Złapałam też pomysł na nową serię na bloga – przegląd czytelniczy i filmowy – czyli krótkie recenzje ostatnio przeczytanych książek i obejrzanych filmów.

Jak chodzi o meduzy to w sumie ich nie łapałam, prędzej one mnie, ale z ciekawości dotknęłam takiej wyrzuconej na brzeg. Przedziwne uczucie.

Dzisiaj przychodzę z pierwszym odcinkiem serii Wciągnięte. Ostatnio wciągnęłam kryminał dla nastolatek, powieść zen, thriller o zabarwieniu komediowym oraz psychodeliczny film grozy.

(Przez ostatnie czasy mam na myśli ostatnie 2 miesiące, ponieważ dopiero teraz pogoda pozwala mi na nadrabianie kulturalnych zaległości. Niestety, przy 40 stopniach w mieszkaniu nie chciało mi się po nic sięgać.)


Flawia de Luce. Zatrute ciasteczko

Ostatnio przeczytane - Flawia de Luce. Zatrute ciasteczko

Smakowało mi to Zatrute ciasteczko, i to bardzo. Pomijając kwestię, że naprawdę lubię ciasteczka, było w tej książce wszystko, co jest mi szczególnie bliskie: zagadka kryminalna, chemia, genialne poczucie humoru i charakter angielskiej wsi z czasów II wojny światowej. Tytułowa Flawia de Luce jest 11 letnią pasjonatką trucizn i śmierci, a także domorosłą detektywką. Wraz z ojcem i dwoma siostrami zamieszkuje posiadłość odziedziczoną po nieżyjącym wuju. Wuj  zostawił w spadku również dobrze wyposażone laboratorium chemiczne. Odtrącona przez starsze siostry Flawia spędza długie godziny na przeprowadzaniu eksperymentów,a także, po niespodziewanym pojawieniu się trupa w przydomowym ogródku, na wyjaśnianiu zagadki śmierci tajemniczego jegomościa.

Gdyby nie wiek głównej bohaterki, nie domyśliłabym się, że jest to książka skierowana do młodszych odbiorców, słowo daję (zainteresowałam się nią po poleceniach Gosi z tuczytam – swoją drogą polecam wszystkim książkoholikom kanał dziewczyn!) . Flawia jest nadzwyczaj dojrzałą i błyskotliwą dziewczynką i kojarzy mi się mocno z Wednesday z Rodziny Adamsów (kto ma podobne skojarzenia po zobaczeniu okładki?).

Wspaniała robotę wykonał również tłumacz – Jędrzej Polak. Książka skrzy się nieoczywistym humorem, a sam styl i dobór słów oddaje ducha czasów, w których toczy się akcja powieści.

Jeśli cenicie sobie kryminały w klimacie angielskiej wsi pierwszej połowy XX wieku, to Flawia będzie doskonałym wyborem.


Better Watch Out (2016)

Ostatnio obejrzane - Better watch out

Nie wiem, ile mogę napisać o tym filmie, aby nie zepsuć seansu tym, którzy jeszcze go nie widzieli. Mogę zdradzić , że na pewno nie jest to film czysty gatunkowo. To zgrabne połączenie thrillera z satyrą, ale w tym momencie proszę porzucić wszelkie skojarzenia ze Strasznym filmem, bo to zupełnie nie ten kierunek (i dobrze!).

Co do fabuły musi wystarczyć wam to, co w zajawce na filmwebie – Opiekunka broni dwunastoletniego chłopca przed włamywaczami. Wkrótce dowiaduje się, że nie jest to zwykłe wtargnięcie.

Od siebie dodam, że film nawiązuje w wielu miejscach do takich klasyków kina, jak Kevin sam w domu czy Krzyk. Pod koniec filmu przyszło mi na myśl także podobieństwo do Funny Games (możliwy SPOILER ALERT).

O ile podczas pierwszej połowy filmu możecie mieć wrażenie, że oglądacie popisowy gniot i film klasy Z to zachęcam, abyście dali mu szansę, obejrzeli przynajmniej ¾ i wtedy na nowo go ocenili 😉.


Purezento

Ostatnio przeczytane - Purezento

To moja druga książka Joanny Bator. W tamtym roku czytałam Rok królika i zachwyciłam się stylem autorki.

W Purezento możemy towarzyszyć głównej bohaterce w podróży  do Japonii, gdzie ma zaopiekować się domem i kotem tajemniczej pani Mayoko oraz wziąć udział w lekcjach naprawiania ceramiki metodą kintsugi.

Cała powieść utrzymana jest w atmosferze zen i mindfulness. Autorka prowadzi akcje niespiesznie, spokojnie, wręcz melancholijnie. Ale nie o samą historię tu chodzi.

Ważniejsza jest przemiana wewnętrzna głównej bohaterki, która dochodzi do siebie po niespodziewanej śmierci chłopaka i wytrwale poszukuje równowagi w życiu. Uczy się doceniać to, co niedoskonałe i nadawać nową wartość temu, co wcześniej rozbite.

Wszystkie elementy opowieści pasują do siebie niczym skorupy pękniętej czarki, którą bohaterka skleja płynnym złotem. Językowo również i tym razem na wysokim poziomie (mistrzyni porównań i metafor!). Miła odskocznia od książek, w których akcja leci na łeb, na szyję. Czytanie Purezento przynosi autentyczne ukojenie.


Ghostland (2018)

Ostatnio obejrzane - Ghostland

Dobrze, że nie jestem pełnoetatowym recenzentem filmów, bo gdyby w jednym miesiącu trafiły mi się same filmy w stylu Ghostland i wyżej omawianego Uważaj kochanie musiałabym zadowolić się kanapkami smarowanymi nożem.

Ghostland to znowu film, z gatunku tych, o których nie można powiedzieć zbyt wiele, chociaż chciałoby się mówić całymi godzinami. Jest nieoczywisty, psychodeliczny i pozostawia dużo miejsca na własne interpretacje i przemyślenia. Balansuje na krawędzi snu i jawy, rzeczywistości i fantazji, życia i baśni. A przy tym  cały czas testuje spostrzegawczość i nerwy widza.

Kanwą dla całej historii jest przeprowadzka dwóch dorastających sióstr Elizabeth i Very i ich matki do domu odziedziczonego po zdziwaczałej ciotce oraz włamanie, do którego dochodzi podczas pierwszej nocy spędzanej w nowym lokum. Tu nic nie jest tym, czym się wydaje. Dodatkowo akcja filmu przypomina rollercoaster, na którym za każdym zakrętem robi się coraz bardziej przerażająco.

Brawo Laugier, takie filmy chce się oglądać! Strach wsiąść, ale potem chce się jeszcze i jeszcze.


Co ostatnio interesującego przeczytaliście lub obejrzeliście? Jakie książki i filmy polecicie mi na jesień?

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial