JAK NIE MARNOWAĆ JEDZENIA (I OSZCZĘDZIĆ PIENIĄDZE) – 10+ SPRAWDZONYCH SPOSOBÓW

Jak nie marnować jedzenia (lub marnować go mniej) i oszczędzić pieniądze - 10+ sprawdzonych sposobów

 

Od jakiegoś czasu trwa w najlepsze moda na zero waste. Wydaje mi się, że już prawie każdy ma swój kompostownik i używa woreczków z firanek do pakowania warzyw i owoców.

Podoba mi się taka moda.

Ja też od jakiegoś czasu staram się żyć bardziej świadomie. Udało mi się wprowadzić już kilka drobnych zmian, które dają efekt wolniej zapełniającego się kosza i pozostawiają mnie z przyjemnym uczuciem brania odpowiedzialności za swoje wybory (ja taka dorosła).

Cały czas daleko mi do życia w stylu zero waste, ale na jedną rzecz szczególnie mocno zwracam uwagę.

Na  niemarnowania jedzenia.

W moim odczuciu jest to złe na wielu poziomach i naprawdę boli mnie serce, gdy muszę wyrzucić jedzenie. Ludzie i przyroda poświęcili swoją energię, zasoby i czas, żeby wytworzyć produkty, które są do kupienia w sklepie.

No bo hej, wyrzucając czerstwą bułkę do kosza marnuję coś więcej niż  tylko swoje 80 gr!

Kiedyś częściej zdarzało mi się wyrzucić coś, co „niepostrzeżenie” się zepsuło lub było po terminie ważności (choć cały czas nadawało się do spożycia!). Teraz dalej nie jest idealnie, ale nauczyłam się co robić i jak robić, żeby mocno ograniczyć marnowanie żywności.

 

JAK NIE MARNOWAĆ JEDZENIA? (LUB MARNOWAĆ GO MNIEJ)

 

Jak nie marnować jedzenia (lub marnować go mniej) i oszczędzić pieniądze - 10+ sprawdzonych sposobów!

 

Planuj posiłki z wyprzedzeniem

Kiedy wiesz, co będziesz jeść w danym tygodniu, nie przechadzasz się w sklepie między półkami i nie zgarniasz do koszyka rzeczy, na które później być może nie będziesz mieć ochoty lub pomysłu.

Planując posiłki w sobotę na cały nadchodzący tydzień, możesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Nie tylko unikasz kupowania zbyt dużej ilości jedzenia, z którego i tak, jak się później okazuje, nie wiele możesz wyczarować, ale także pozbywasz się problemu codziennych rozkmin pt. „Co dziś na obiad?”.

 

Zużyj resztki

Ostatnie zakupy robiłeś tydzień temu i wydaje ci się, że w lodówce zostało już tylko światło.

Ale jest tam jeszcze kawałek papryki, pół kartonu mleka i dwa plastry sera.

Przy planowaniu posiłków postaraj się tak skomponować dania, żeby maksymalnie wykorzystać to, co jeszcze zalega ci w lodówce.

Jeśli czujesz się za mało kreatywny w kuchni, aby jakoś sensownie zagospodarować pozostałości, możesz wspomóc się takimi stronami jak Supercook. Zaznaczasz składniki, które posiadasz, a strona podpowiada ci przepisy, które je wykorzystują.

 

Sporządź listę zakupów

Masz już plan posiłków na cały tydzień,  wiesz już, co masz, a co musisz dokupić, więc pora wybrać się na zakupy.

Nic nie będzie przy tym tak pomocne jak lista zakupów.

Jak nie marnować jedzenia (lub marnować go mniej) i oszczędzić pieniądze - 10+ sprawdzonych sposobów!

Spisana lista zakupów sprawi, że w sklepie skupisz się na odhaczaniu punktów z listy zamiast wjeżdzać wózkiem w każdą  alejkę i chwytać to, co akurat wpadnie ci w oko.

Zakupy z listą to wielka oszczędność czasu i pieniędzy.

 

Odpowiednio przechowuj produkty

Odpowiednie przechowywanie produktów to tak naprawdę klucz do marnowania mniejszej ilości jedzenia.

Złe warunki przechowywania przyspieszają psucie produktów i wpływają na ich smak i zapach.

Tyczy się to głównie warzyw i owoców – niektóre z nich lubią chłód lodówki, inne niekoniecznie (zwłaszcza owoce egzotyczne, takie jak mango czy ananas czy pomidory, ogórki lub cebula).

Nigdy nie przechowuj owoców i warzyw w foliowych siatkach-przyspiesza to ich gnicie!

 

Mrożenie pieczywa

To logiczne, że idąc na zakupy nie kupujesz jednej bułki, tylko kilka na kolejne dni.

W tym samym dniu są smaczne i chrupiące, ale na drugi czy trzeci dzień często są już twarde jak kamień.

Jak nie marnować jedzenia (lub marnować go mniej) i oszczędzić pieniądze - 10+ sprawdzonych sposobów!

Świetnie sprawdza się tutaj mrożenie pieczywa (ale też np. nieprzejedzonych ciast ze świąt czy ciasta na pizzę, które zrobiłeś z podwójnej porcji, bo z pojedynczej nie wychodzi 😉 ).

Rozmrożone w piekarniku bułki smakują tak jak te wprost z piekarni!

 

Dobre rozmieszczenie produktów w lodówce

Nie zapychaj produktów, które się szybko psują, na sam tył lodówki.

Najprawdopodobniej, kiedy już sobie o nich przypomnisz, będą nadawać się tylko do kosza.

Umieszczaj produkty z krótkim terminem ważności, tak żebyś przy każdym otwarciu lodówki miał je w zasięgu wzroku.

 

Po terminie nie znaczy niejadalne

Bo to nie jest tak, że jogurt był dobry do 25 lipca do godziny 24:00, a 26 lipca o godzinie 01:00 już nie nadaje się do zjedzenia.

Nie namawiam nikogo do beztroskiego jedzenia rzeczy, których termin minął dobry czas temu, ale najpierw sprawdź zapach, kolor, posmakuj odrobinę.

Jeśli nic z tych rzeczy  w znaczący sposób cie nie zaniepokoi, może nie warto wyrzucać?

 

Zabieranie resztek z restauracji

Jak nie marnować jedzenia (lub marnować go mniej) i oszczędzić pieniądze - 10+ sprawdzonych sposobów!

Wydaje mi się, że w Ameryce jest to bardziej popularne niż u nas.

(W Ameryce,co prawda, jeszcze nie byłam, ale  bohaterowie w serialach bardzo często przynoszą do domu leftovers, więc to musi być prawda 😉. )

Jeśli nie dojesz posiłku w restauracji, poproś o zapakowanie go na wynos.

A jeśli jesteś przeciwny jednorazowym opakowaniom, możesz nosić przy sobie małe plastikowe pudełko.

 

Bez x, poproszę

Nie lubię pomidorów. Ale tylko świeżych i nieprzetworzonych – suszone kocham miłością wielką, a i pomidorówkę i keczup zjem.

Przez lata zamawiałam tortillę, która miała pośród innych dodatków dwa nieszczęsne plastry pomidora.

Za każdym razem męczyłam się, żeby je  wydłubać tak aby nic nie zostało i aby przy tym nie obrzydzić jedzenia innym. No trudna sztuka.

Długo nie przychodziło mi do głowy, że mogę poprosić przy kasie o tortillę BEZ pomidora.

Wtedy przszyło olśnienie i wszystkim ulżyło- mi, że nie muszę dziobać w jedzeniu i wyrzucać do kosza, czegoś,czego nie lubię i ludziom, którzy ze mną przyszli na jedzenie, że nie siedzą przy stole z neandertalczykiem.

Jeżeli nie lubicie jakiegoś składnika, nie wahajcie się, aby poprosić o danie bez niego.

 

Nie kupuj na zapas

W czasach kiedy sklepy są otwarte praktycznie 7 dni w tygodniu (no dobra,czasem 6) nie ma potrzeby, aby kupować jedzenie na zapas.

Skończy się to kupisz przy następnych zakupach lub podskoczysz do pobliskiego sklepu.

Simple as that.

 

Nie jedz oczami

Czasem z obawy przed tym, że się nie najemy, gotujemy porcję jak dla całego wojska. Potem jemy, gdy już nawet nie czujemy głodu, tylko dlatego, że jest na talerzu.

To, co się nie zmieści, wyrzucamy do kosza.

Jak zrobisz mniejszą porcję to też się najesz. Serio. Zwłaszcza, jak podasz na mniejszym talerzu. A jak nie, to najwyżej dojesz czymś innym – nie ma tragedii.

Jak nie marnować jedzenia (lub marnować go mniej) i oszczędzić pieniądze - 10+ sprawdzonych sposobów!

Jeśli przez przypadek ugotowałeś czegoś za dużo (bo wszyscy wiemy, jak to bywa z makaronem spaghetti) to podziel się ze współlokatorami, zwierzakami albo zaproś znajomych na kolacje.

 

Jeszcze nie zepsute ale już nie dobre

Lubię banany, kiedy są twarde, ledwo żółte i nie za słodkie.

Zawsze wybierałam takie w sklepie, ale póki nie wiedziałam, jak je przechowywać (nie trzymać z jabłkami!), ekspresowo robiły się baaardzo dojrzałe, z ciemnymi plamami. Dla mnie nie do zjedzenia.

Wtedy nauczyłam się robić z nich pyszny chlebek bananowy, który najlepszy wychodzi z przedojrzałych bananów.

Jeśli masz owoce/warzywa, które za długo leżały i straciły swoją jędrność, są lekko przywiędłe lub zbyt dojrzałe, spróbuj zrobić z nich smoothie, crumble albo ciasto.

To się zawsze sprawdza.

 

Może nie znam jeszcze wszystkich trików na ograniczenie marnowania jedzenia? Podzielcie się, jak znacie!

 

Photo by Brooke Lark on Unsplash, Photo by Florencia Viadana on Unsplash, Photo by Marten Bjork on Unsplash, Photo by Karolina Szczur on Unsplash, Photo by Florencia Viadana on Unsplash, Photo by Travis Yewell on Unsplash

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial